Moja szkoła językowa

Home » szkoła językowa (Page 2)

Category Archives: szkoła językowa

Nie lubię tego angielskiego!

Zdarza Ci się usłyszeć takie słowa z ust Twojego dziecka?

Co wtedy myślisz?

Co mówisz?

Jesteś zirytowana, zła na dziecko, bo przecież dajesz mu wszystko, co najlepsze, a ono nie docenia, marudzi.

Dbasz o przyszłość potomka, a tu foch…

pexels-photo-116151.jpeg

Jakie są możliwe reakcje obronne z Twojej strony? Oto kilka typowych:

  • “Nie, to nie. Nie będę dziecka zmuszać, nie chce, to niech nie chodzi!”

  • “To wina tych zajęć, gdyby były ciekawsze, to dziecko by chętnie chodziło.”

  • “Widać nie potrafią uczyć w tej szkole, poszukam czegoś innego.”

  • “Gdyby nauczyciel potrafił dziecko naprawdę zainteresować, to nie byłoby problemu.”

Żadna z tych emocjonalnych reakcji nie jest właściwa, moim zdaniem, i żadna nie służy tak naprawdę dobru Twojego dziecka.

Przecież chcesz, aby Twoja pociecha miała ułatwiony start w życie, wiadomo, że obecnie język angielski to niezbędne narzędzie do sprawnego funkcjonowania  w świecie, więc nie odbieraj dziecku tej szansy, zastanów się, dlaczego Twoja córka/syn mówią:

“Nie chcę chodzić na angielski!”

Przeczytaj, jakie mogą być tego przyczyny. Piszę w tym artykule o uczniach rozpoczynających naukę języka, w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.

Przedstawię Ci dziesięć najczęstszych powodów, dla których Twoje dziecko nie chce chodzić na angielski.

girl-rabbit-friendship-love-160933.jpeg

1. Dziecko jest jeszcze za małe

Tak, wiem – im wcześniej zaczynamy naukę języka, tym lepiej – zdarza się jednak, że dziecko jest po prostu zbyt niedojrzałe, czy to emocjonalnie, czy intelektualnie, aby rozpocząć naukę (nawet prowadzoną w formie zabawy).

Moja rada?

Cóż, należy wtedy poczekać – nie zmuszaj dziecka, bo się zrazi i nigdy nie będzie lubiło angielskiego, skojarzy mu się ten język z czymś nieprzyjemnym. Poczekaj jakiś czas  – pół roku, rok, a zobaczysz, że podejście dziecka się zmieni.

Nie bez powodu dzieci w określonym wieku idą do szkoły – idealnie jest wtedy, gdy osiągają dojrzałość szkolną i są gotowe na podjęcie nowych wyzwań.

Nauka języka obcego wymaga od dziecka aktywnego zaangażowania, zmuszane będzie bojkotować nawet najciekawsze zajęcia.

pexels-photo-87324.jpeg

2. Przerwana zabawa

Bywa, że odbierasz dziecko z przedszkola, albo zabierasz z placu zabaw i pędzicie na zajęcia angielskiego. Szybko, biegiem, masz mało czasu i nie słuchasz marudzenia dziecka, że ono chce jeszcze zostać i się pobaaaawić!

Przerywasz mu tym samym pasjonującą zabawę z kolegami, a ono buduje sobie skojarzenie, że oto fajna dla niego aktywność zostaje zamieniona na coś, na co w danej chwili nie ma ochoty.

Moja rada?

Spróbuj tak poukładać tygodniowy plan zajęć dodatkowych swojej pociechy, aby uniknąć powyższych sytuacji. Niech znajdzie się w nim czas i na nieskrępowaną zabawę i na angielski.

pexels-photo-261895

3. Specyficzne trudności (ADHD, brak koncentracji)

A może Twoje dziecko doświadcza specyficznym trudności, rozwija się we własnym tempie lub nie potrafi jeszcze na dłużej skupić uwagi?

Trudno mu wtedy w pełni zaangażować się  w lekcję i z niej właściwie korzystać. Dzieci nadmiernie ruchliwe biegają po sali, przeszkadzają innym uczestnikom zajęć i nauczycielowi. Zwracanie im uwagi powoduje ich dodatkowy stres  i zaburza tok zajęć.

Moja rada?

Przede wszystkim, uświadom osobę prowadzącą zajęcia, że Twoje dziecko potrzebuje szczególnej uwagi i podejścia. Upewnij się, że nauczyciel jest w stanie taką pomoc zaoferować. Pamiętaj, że zajęcia w grupie rządzą się swoimi prawami, uwaga lektora nie może skupiać się wyłącznie na Twoim dziecku – rozważ, czy lekcja nie będzie dla Twojej pociechy zbyt dużym obciążeniem.

A może warto zaczekać? Wiele problemów związanych np. z brakiem koncentracji stopniowo mija bądź łagodnieje w miarę rozwoju ucznia, wtedy warto podjąć naukę języka obcego.

Nie każdy musi uczyć się angielskiego już od przedszkola – czasem zaczekanie, aż dziecko będzie w stanie efektywnie korzystać z lekcji przynosi lepsze rezultaty.

kids-girl-pencil-drawing-159823.jpeg

4. Niedopasowana grupa

Bywa, że dziecko po prostu nie pasuje do grupy. Aczkolwiek w wieku przedszkolnym, czy wczesnoszkolnym trudno mówić o poziomie zaawansowania, to jednak jeśli Twój potomek nigdy nie miał kontaktu z angielskim, a wejdzie do grupy, w której dzieci uczą się już od paru lat (a jest już np. w zerówce), to na początku może mieć problemy.

Porozmawiaj z nauczycielem prowadzącym grupę, dowiedz się jaki jest wymagany zasób wiedzy, aby czynnie uczestniczyć w zajęciach. Jeśli zależy Ci na uczestnictwie dziecka, to zapytaj, czy lektor widzi możliwość dołączenia na tym etapie, a jeśli nie jest to wskazane, to spróbuj wyrównać poziom dziecka organizując mu zajęcia indywidualne.

Nieraz parę takich lekcji wystarczy, aby Twoje dziecko mogło dołączyć do lekcji grupowych i fantastycznie z nich korzystać.

2015-10-20-17-05-23

5. Najgorszy w grupie

Nikt nie lubi być najsłabszy, a już zwłaszcza dziecko, które nie rozumie jeszcze, że bycie najsłabszym w jednym, nie wyklucza bycia najlepszym w czymś innym.

Jeśli Twoje dziecko jest zawsze na szarym końcu w zadaniach, wypada najsłabiej w grach, często czegoś nie potrafi lub nie rozumie poleceń nauczyciela, to nie dziw się, że nie będzie chciało chętnie chodzić na zajęcia angielskiego.

Moja rada?

Porozmawiaj z nauczycielem, dowiedz się, w czym jest problem. Zapytaj, jakie on widzi rozwiązanie i co Ty możesz zrobić w tej sytuacji, aby pomóc dziecku. Czasem wystarczy zmiana podejścia ze strony lektora, odrobina indywidualizacji podczas zajęć, przyjrzenie się  problemowi z bliska.

Najpierw jednak należy zdiagnozować ten problem, aby znaleźć skuteczne rozwiązanie. Nigdy nie zawstydzaj dziecka i nie pokazuj, że Cię zawiodło będąc najsłabszym w grupie, pokazuj cel, do którego zmierza i wspieraj je, motywując do starań w miarę możliwości.

2015-04-18-13-53-34-1

6.  Brak właściwego towarzystwa 

Dziecko nie zna nikogo w grupie lub czuje się nieswojo – być może z powodu, że jest jedyne w swojej płci (jeden chłopiec w dziewczęcej grupie lub jedna dziewczynka wśród samych chłopców).

W czasach powszechnej koedukacji w szkole może wydawać się nam to nieistotne,  jednak dzieci w pewnym wieku (6-12 lat) przywiązują ogromną wagę do podziału na płeć. Po prostu nie chcą bawić się z płcią przeciwną, połączone w pary lub grupy robocze na lekcji wbrew swoim oczekiwaniom są bardzo nieszczęśliwe i nie lubią pracować z przypisanymi im “na siłę” kolegami/koleżankami.

Dziecko zapytane nawet wprost, w czym problem, dlaczego nie lubi zajęć w tej grupie, odpowie po prostu: “Bo nie”, nie wgłębiając się w istotę sprawy.

Moja rada?

Przyjrzyj się jednak bliżej składowi grupy angielskiego, jeśli podejrzewasz, że to może być przyczyną niechęci do zajęć.

Bywa też tak, że jeśli uczeń nie zna nikogo, to ma na początku kłopot z integracją w zespole. Nie każdy jest wystarczająco śmiały, aby bez problemu zacząć funkcjonować w nowym środowisku.

Moja rada?

Daj dziecku czas, rozmawiaj z nim – tłumacz, że onieśmielenie jest normalne, że pozna kolegów i się polubią, że potrzeba po prostu czasu.

Jeśli Twoje dziecko jest wyjątkowo nieśmiałe, poinformuj o tym fakcie nauczyciela, aby otoczył je dyskretną opieką i pomógł zintegrować się z grupą.

2015-09-29-16-06-00

7. Nie lubi innego dziecka w grupie

Zdarza się, że jest w grupie osoba, której Twoje dziecko wyjątkowo nie lubi, czasem ta niechęć jest wzajemna. Małe dzieci nie potrafią jeszcze do końca panować nad swoim emocjami, gdy kogoś nie lubią, to nie chcą przebywać w jego towarzystwie. Bywa, że ktoś dokucza dziecku i nawet pomimo natychmiastowych reakcji opiekuna na takie sytuacje, Twoja pociecha może czuć się niekomfortowo.

Moja rada?

Zapytaj nauczyciela, czy nie zauważył  żadnych niepokojących sygnałów, antypatii bądź szczególnego uprzedzenia w stosunku do Twojego dziecka. Porozmawiaj spokojnie z synem/córką, zapytaj, czy ma miłych kolegów w grupie, czy lubi z nimi przebywać.

Jeśli potrzeba, wytłumacz, że nie musi wszystkich darzyć sympatią, ale bywa, że i jego ktoś może nie lubić. I to normalne w życiu, nic strasznego – tak czasem jest i z tym musi sobie radzić.

Im szybciej dziecko to zrozumie, tym lepiej dla niego – nie spotykamy na swej drodze życiowej wyłącznie miłych i sympatycznych w stosunku do nas ludzi, mimo tego musimy funkcjonować w szkole i w pracy.

Pamiętaj jednak, aby niezwłocznie reagować na wszelkie przejawy agresji w stosunku do Twojej pociechy! Jeśli uważasz, że dobro dziecka może ucierpieć, błyskawicznie działaj – nie czekaj, aż problem sam się rozwiąże.

Twoje mądre wsparcie da dziecku siłę do radzenia sobie w trudnych sytuacjach, przy zachowaniu zdrowego rozsądku i nie angażowaniu się emocjonalnym w normalne konflikty rówieśnicze, które dzieci muszą się nauczyć rozwiązywać samodzielnie.

pexels-photo-51174.jpeg

8. Nie lubi nauczyciela

Cóż, bywa i tak. Nauczyciel to też tylko człowiek – ma swoje sympatie i antypatie. Pomimo profesjonalizmu trudno nieraz zapanować np. nad mową ciała, a ona zdradza nas częściej, niż byśmy chcieli.

Zdarza się, że uczeń i nauczyciel to dwie nie przystające do siebie osobowości i o ile dorosły umie to przezwyciężyć i w życiu zawodowym nie kierować się kryteriami lubię-nie lubię, to dziecko tego jeszcze nie potrafi.

Doskonale na pewno wiesz, że sympatia do nauczyciela przekłada się często na polubienie przedmiotu, który ten wykłada. Druga strona medalu jest niestety taka, że nielubiany mentor potrafi nam obrzydzić przedmiot, który nawet do tej pory lubiliśmy.

Moja rada?

Jeśli to możliwe, zapisz dziecko do innej grupy, prowadzonej przez innego lektora. Ciężko walczyć z emocjami, nie można na siłę wzbudzić w sobie sympatii.

Ale jeśli to niemożliwe, a zależy Ci na kontynuowaniu nauki (wiesz, że to dobry nauczyciel i zajęcia są wysokiej jakości) – to postaraj się wytłumaczyć potomkowi, aby oddzieliło język angielski od lektora. Pokaż dziecku, że to język, w którym może oglądać ciekawe bajki, słuchać piosenek, grać z innym dziećmi – niech nie kojarzy tego języka tyko z nielubianą osobą.

Ten sposób jest trudny, ale może zadziałać. A może z czasem dziecko się przekona do swojego nauczyciela? Może któraś zabawa na lekcji spodoba się na tyle, że zacznie chętnie chodzić na te zajęcia?

Daj dziecku trochę czasu, rozmawiaj z nim, aby wiedziało, że jego zdanie się dla Ciebie liczy, nie zbywaj krótkim: “Daj spokój, masz chodzić i tyle.”

pexels-photo-287354.jpeg

9. Dyskomfort fizyczny

Dzieci obecnie mają dużo zajęć dodatkowych, masę czasu spędzają poza domem – w przedszkolu są nawet do godziny 18.00, a do szkoły często wstają o świcie lub chodzą na zmiany.

Mogą być po prostu fizycznie zmęczone. Nasze pociechy mają dużo energii i szybko ładują akumulatory, ale bywa, że są przeciążone.

Jeśli na angielski zabierasz dziecko prosto z przedszkola lub szkoły, biegiem – nie ma wtedy czasu na wizytę w domu i posiłek.

A może dziecku chce się jeść? Jak jest głodne, to nie myśli o lekcji, w brzuchu mu burczy, jest złe – prostą reakcją jest niechęć do uczestnictwa w zajęciach.

Moja rada?

Weź ze sobą kanapkę, owoc, jakąś przekąskę, coś do picia. Jeśli docieracie w pośpiechu na zajęcia, poproś prowadzącego, aby dziecko mogło zjeść lub się napić na lekcji. Wytłumacz, że organizacja dnia nie pozostawia innej możliwości. To tylko parę minut, a umożliwi Twojemu maluchowi lepsze funkcjonowanie i korzystanie z zajęć.

pexels-photo-207658.jpeg

10. Nieciekawe lekcje

Bywa i tak, że wina leży po stronie nauczyciela – nie każdy, nawet doświadczony lektor, potrafi zajmująco prowadzić lekcje dla dzieci.

Jeśli podejrzewasz, że problem niechęci Twojej pociechy do angielskiego leży w sposobie prowadzenia lekcji, to nie zostawiaj tego bez wyjaśnień. Kiepski nauczyciel może zrazić ucznia do przedmiotu, a nie o to Ci chodzi.

Moja rada?

Przede wszystkim, nie wypytuj dziecka o sposób prowadzenia lekcji – ono nie udzieli Ci merytorycznej odpowiedzi.

Na pytanie: “Co było na angielskim?”, dziecko zazwyczaj odpowie: “Nic.”

To normalne, szerzej na ten temat możesz poczytać w poście Moje dziecko nic nie umie po angielsku!

Co masz więc zrobić?

Idź porozmawiać z osobą prowadzącą zajęcia, poproś o wgląd do programu zajęć, spytaj, co było do tej pory zrealizowane, porozmawiaj o formie zajęć. Zapytaj, jak nauczyciel ocenia Twoje dziecko i jego funkcjonowanie w tej grupie.

Zapytaj, czy jest możliwość wejścia na lekcję (niektórzy nie robią kłopotu).

Jeśli zajęcia są w szkole językowej, porozmawiaj z dyrektorem, zgłoś swoje wątpliwości i zastrzeżenia.

Pamiętaj, nie podważaj autorytetu nauczyciela przy dziecku – to obróci się przeciwko niemu. Uczniowie potrzebują wiary w wiedzę i kwalifikacje swoich nauczycieli (ale także rodziców), aby czuć się bezpiecznie, aby móc skutecznie się od nich uczyć. Nie można uczyć się od osób, którymi pogardzamy.

Zawsze kieruj się dobrem swojego dziecka, dbaj o prawidłowe zaspokajanie jego potrzeb edukacyjnych, pamiętaj jednocześnie o szacunku wobec innych osób.

Mam nadzieję, że gdy zdarzy Ci się usłyszeć z ust Twojej pociechy, że nie lubi angielskiego, powyższe porady pomogą Ci zdiagnozować i rozwiązać problem 🙂


Co Ci się najbardziej podobało, zaskoczyło Cię w tym artykule?

Podziel się tym proszę w komentarzu i poślij artykuł dalej w świat.


P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad – polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz – napisz .  Chętnie podyskutuję.

Zapraszam też do  Fanpage English Way School  na Facebooku oraz do mojej szkoły angielskiego English Way School Szkoła Języków Obcych

Jak w 10 minut poprawić swój angielski?

Wiadomo, czasu masz niewiele, codzienne obowiązki pochłaniają nie tylko ten deficytowy towar, jakim jest obecnie czas, ale także Twoją energię.

Skąd więc wykrzesać siły na naukę angielskiego? Jak wykroić te dodatkowe chwile, których nam wciąż brakuje?

Przydałoby się trochę podszlifować ten język, co prawda, ale jak to zrobić?

Jeśli posiadasz angielski w stopniu komunikatywnym, ale chcesz swoje umiejętności rozwijać, nie stracić z językiem kontaktu, to podam Ci parę prostych rad, jak poświęcając nie więcej niż parę minut dziennie lub stosując kilka prostych trików to osiągnąć.

  • Przestaw swoje urządzenia (komórkę, social media – Facebook, Twitter, Gmail itp.) na język angielski – po pewnym czasie przestaniesz zauważać, że to obcy język
  • Instalujesz nowy program, czy aplikację – wybierz jako domyślny język angielski, wiele programów zresztą nie ma możliwości ustawienia polskiego – korzystaj z tego
  • Znajdź kanały anglojęzyczne na youtubie i oglądaj swoich ulubionych youtuberów – parominutowe filmy dadzą Ci kontakt z żywym językiem, będąc jednocześnie rozrywką (oto moi ulubieni: Lost in the Pond, Thoughty2, Vsauce, Emily Hart – gorąco polecam: rozmaite akcenty, ciekawe osobowości)

Print

  • Chcesz zerknąć na wiadomości ze świata, kręcąc się po domu, gotując, czy sprzątając – włącz serwisy informacyjne  po angielsku (BBC, CNN). A jeśli lubisz, aby telewizor brzęczał sobie w tle, gdy jesteś w domu, to przestaw go na dowolny program w języku angielskim – Ty możesz nawet tego specjalnie nie słuchać, ale Twój mózg będzie to rejestrował i mimowolnie będziesz się osłuchiwać z językiem – tu znajdziesz wybór stacji
  • A może lubisz słuchać radia – wszystkie powyższe uwagi mają i tu zastosowanie – włącz sobie ulubioną stację – sprawdź np. BBC iPlayer Radio

tv-627876_1280

  • Masz ulubiony serial brytyjski lub amerykański – spróbuj oglądać go w oryginale, zwłaszcza jeśli już go wcześniej widziałaś/-łeś w języku polskim – znając treść, łatwiej przychodzi nam zrozumienie wypowiadanych zdań
  • Szukasz informacji w Internecie – wpisz w Google frazy po angielsku – w sieci jest o wiele więcej wartościowych informacji w tym języku, niż w języku polskim
  • Planujesz przyjemny wieczór z filmem  – wybierz opcję z napisami, a nie z lektorem, jeszcze lepiej, jeśli napisy będą po angielsku
  • Zwiedzając obiekty turystyczne (nawet w Polsce) wybierz opcję anglojęzyczną audioprzewodnika lub poproś o przewodnika operującego angielskim – muzea zazwyczaj oferują taką opcję

business woman hand working on smart phone and laptop computer a

  • Jeśli lubisz brać udział w internetowych dyskusjach, masz pasje, którymi lubisz się dzielić, to poszukaj forów anglojęzycznych, pisz, wymieniaj poglądy z innymi użytkownikami, bądź aktywnym członkiem społeczności online – ten słownik pomoże Ci, gdy nie będziesz rozumieć pewnych slangowych zwrotów
  • Jeśli chcesz robić ćwiczenia leksykalne bądź gramatyczne online, to pamiętaj, że bardziej skuteczny jest kontakt z językiem codziennie przez 10-15 minut, niż raz w tygodniu przez 60 minut

A teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak zastosować się do moich rad i dać mi znać, czy zadziałało 🙂

Życzę Ci dużo satysfakcji i przyjemności związanej z rozwojem języka angielskiego – gwarantuję, że jest to możliwe!


A Tobie co najbardziej się podobało, zaskoczyło Cię w tym artykule?

Podziel się tym proszę w komentarzu i poślij artykuł dalej w świat.


P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad – polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz – napisz .  Chętnie podyskutuję.

Zapraszam też do  Fanpage English Way School  na Facebooku oraz do mojej szkoły angielskiego English Way School Szkoła Języków Obcych

Nowy Rok – nowe postanowienia

386221_abig

Wraz z mijającym rokiem i nadchodzącym nowym często mamy ochotę na zmiany, robimy postanowienia, plany, chcemy uporządkować swoje życie, pracę – to często prowadzi nas do podejmowania dość radykalnych decyzji.

Jedną z nich jest decyzja o podwyżce stawki dla naszych klientów.

I jakkolwiek bardzo często nasze pragnienia są uzasadnione (bo np. nie podnosiliśmy ceny naszym stałych słuchaczom od długiego czasu), tym niemniej jest to kwestia, do której należy podejść bardzo rozważnie.

Wiadomo, my chcemy zarabiać więcej, ale klient może poczuć się oszukany, jeśli ustaliliśmy z nim stawkę na początku roku szkolnego, a potem nagle ją zmieniamy.

Nigdy, NIGDY nie zmieniajmy stawki w trakcie trwania realizacji  umowy. To wygląda bardzo źle i świadczy o nas niekorzystnie – nie zmieniamy zasad gry w jej trakcie.

Dobrym czasem na wprowadzenie zmian w cenniku jest rozpoczęcie roku szkolnego, okres, w którym podpisujemy nowe umowy – wtedy możemy bez problemu ogłosić podwyżkę.

Nowi klienci decydują się na podane, nowe ceny, pozostałym możemy po prostu przedstawić do akceptacji nowe warunki finansowe bez tłumaczenia, aczkolwiek osobiście uważam, że elegancko jest w krótkich słowach uzasadnić podwyżkę – klient czuje się wtedy potraktowany z szacunkiem, po partnersku.

Nie bójmy się odpływu klientów z powodu podniesienia cen. Jeśli są one dobrze skalkulowane, uwzględniają wszystkie nasze koszty, naszą marżę, to nie możemy sobie po prostu pozwolić na utrzymywanie zbyt niskich stawek, które nie przynoszą nam dochodu.

Utrzymanie niedochodowego klienta jest po prostu absolutnie nieopłacalne. Tracimy czas pracując na darmo, a nie o to przecież nam chodzi, prawda?

Więc podejdźmy do tego tak, że jeśli ktoś nie zaakceptuje nowych stawek i zrezygnuje z lekcji u nas, to po prostu zwalnia miejsce dla nowych słuchaczy.

W tym miejscu warto również powiedzieć parę słów na temat rabatów i zniżek – policzmy dokładnie, czy nas na nie stać. Można się zdziwić, ile rocznie ucieka nam pieniędzy dzięki rozdawanym zniżkom, które w założeniu miały przyciągnąć klientów, a faktycznie po prostu pomniejszają nasze dochody. Dotyczy to zwłaszcza lekcji indywidualnych.

A więc, mamy wprowadzać nowe ceny od Nowego Roku?

Nie – dla kursantów realizujących trwające umów, to z pewnością.

Tak – dla tych, z którymi mieliśmy podpisane umowy do końca roku kalendarzowego (firmy, instytucje itp.).

Ważne, aby był jeden cennik podany dla wszystkich, informacja na stronie www powinna być spójna. Unikajmy sytuacji, gdy kilku z naszych klientów ma różne ceny – takie sytuacje mogą prowadzić do nieporozumień (my się możemy w tym pogubić, albo kursanci porozumieją się między sobą i powstanie niesmak).

Nie dotyczy to cen odrębnie negocjowanych – na szkolenia zewnętrzne, w takim przypadku możemy śmiało przeliczać stawki w odniesieniu do budżetu zleceniodawcy.

A jeśli już opracowaliśmy nowe ceny, to bez wahań i śmiało je przedstawiajmy – sami uwierzmy w wartość oferowanej przez nas usługi, a nasi klienci również w to uwierzą!

 

 

 

Okres świąteczny w szkole – jak to rozegrać?

2016-12-12-14-13-14

Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok to czas, kiedy dzieci mają dwa tygodnie ferii.  Często wyjeżdżają, odwołują w związku z tym zajęcia, przekładają.

Jak wobec tego podejść do planowania grafiku pracy swojej szkoły?

Osobiście uważam, że powinniśmy pracować harmonogramem roku szkolnego, czyli wolne w szkole = wolne na zajęciach dodatkowych.  Dotyczy to zwłaszcza grup dziecięcych i młodzieżowych, ale dorośli też często chcą w tym czasie mieć trochę laby.

Oszczędzi nam to wiele nerwów i pozwoli spokojnie zaplanować ten świąteczny czas, a przy okazji, my także odpoczniemy i znajdziemy czas dla własnej rodziny 🙂

Trochę inaczej wygląda sytuacja w przypadku lekcji indywidualnych – to już kwestia dogadania się i naszych wzajemnych chęci.

Jeśli chodzi natomiast o marketingowe wykorzystanie Świąt, to jest to doskonały czas, aby przy pomocy drobnych upominków: słodyczy, kartek itp. zbudować ciepły wizerunek i sympatycznie utrwalić się w pamięci klientów. Jeśli te gadżeciki będą miały logo naszej szkoły, to tym lepiej.
Zróbmy mini-wizytę św. Mikołaja pod koniec lekcji i rozdajmy dzieciakom łakocie, na pewno się ucieszą . Nie zapomnijmy o zrobieniu zdjęć z tego wydarzenia – tego typu sytuacje są idealne do dzielenia się nimi na fanpage szkoły.

Święta stwarzają też okazję do zaoferowania warsztatów bożonarodzeniowych – jeśli mamy możliwości organizacyjne, to zaprośmy dzieci do pieczenia pierniczków, tworzenia ozdób, śpiewania kolęd po angielsku.

Należy odpowiednio wcześniej promować wydarzenie, ustalając niewielką cenę, tak aby przyciągnąć dzieci spoza grona naszych słuchaczy. To też sposób na podreperowanie grudniowego budżetu, zmniejszonego przez ograniczenie liczby zajęć w związku z feriami.

Nie zapominajmy o świątecznym przystrojeniu szkoły – stworzenie przyjemnej atmosfery  pomaga w pracy nam, a także  buduje pozytywny wizerunek w świadomości klienta.

Pamiętajmy również o rozesłaniu życzeń firmom i osobom,  z którym współpracujemy – to miły gest. Zadbajmy o nadanie im  osobistej, niesztampowej formy – budujmy dobre relacje.

Merry Christmas!

 

Piszcie do mnie, jeśli chcecie o coś zapytać.

English Way School Szkoła Języków Obcych – moja szkoła angielskiego

Fanpage English Way School  na Facebooku

 

Kiedy się reklamować?

agenda-1928416

Pisałam już o tym gdzie i jak się reklamować, ale kiedy to robić?

Szkoła językowa to biznes, który działa sezonowo. Rytm pracy wyznacza na ogół harmonogram roku szkolnego.

Stąd, głównym miesiącem, w którym będziemy zabiegać o klienta jest wrzesień, wtedy rekrutacja prowadzona jest pełną parą, wtedy tworzone są grupy i grafiki pracy szkoły na cały rok szkolny.

Ważne, aby pojawić się z ofertą w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, podczas zebrań z rodzicami, w końcu to oni decydują o zajęciach dodatkowych dla dzieci.

Pamiętajcie, aby mieć przygotowane materiały reklamowe: ulotki, plakaty, wizytówki, gadżety firmowe.

Bardzo ważne jest, aby  na stronie internetowej szkoły były aktualne informacje o cenach kursów oraz czytelne dane kontaktowe.

Niezłym momentem na promocję swoich usług edukacyjnych są dni otwarte w domach kultury, szkołach, a także festyny rodzinne. Stoisko szkoły z przygotowanymi zabawami i atrakcjami dla dzieci na pewno przyciągnie uwagę i umocni pozytywny wizerunek szkoły w środowisku lokalnym.

Nowy Rok, w który wkraczamy z postanowieniami noworocznymi, typu: wreszcie nauczę się języka angielskiego, to moment tzw. drugiego naboru. Sporo osób, szczególnie dorosłych decyduje się w styczniu zapisać na kurs. Warto przygotować dla nich promocyjną ofertę, która przyciągnie ich uwagę – zniżkę lub lekcje gratis przy zapisie do grupy.

Doskonałym miejscem do promocji takich okolicznościowych ofert jest strona www oraz fanpage na Facebooku.

Jeśli organizujemy kursy wakacyjne lub wyjazdy dla dzieci, albo warsztaty np. świąteczne to należy zaprezentować taką ofertę wystarczająco wcześnie, aby dotrzeć do klientów.

Jak widać, pomimo, że główny napływ klientów odbywa się na jesieni, to należy mieć opracowaną strategię marketingową na cały rok.

Im lepiej przemyślimy i opracujemy plan pracy szkoły, tym bardziej spójny i godny zaufania wizerunek firmy zbudujemy.

Piszcie do mnie, jeśli chcecie o coś zapytać.

English Way School Szkoła Języków Obcych – moja szkoła angielskiego

Fanpage English Way School  na Facebooku

 

 

 

 

Gdzie i jak się reklamować?

digital-marketing-1792474

Jak dotrzeć do klienta, jak pozyskać uczniów do naszej szkoły?

Jest wiele kanałów – należy wybrać te, które wydają się Wam najskuteczniejsze, a przede wszystkim są dostępne (finansowo i technicznie).

A więc mamy:

– plakaty, ulotki, banery – warto je dostarczać w pobliże miejsc, gdzie znajduje się Wasz potencjalny klient, czyli szkoły,  przedszkola, domy kultury,

– internet (strona www, blog, ogłoszenia na portalach lokalnych i branżowych, reklamy adwords, fanpage na FB) – to wiąże się także z POZYCJONOWANIEM – bez tego nie warto w ogóle robić strony, liczą się pierwsze trzy pozycje w wynikach Google,

– bezpośrednia obecność w miejscach, gdzie przebywa Wasz potencjalny klient i prezentacja swojej oferty, a więc np. podczas zebrań w szkołach, przydadzą się np. roll-upy.

– marketing szeptany – jeden z najlepszych kanałów reklamowych, jednak możliwy dopiero po wyrobieniu sobie w miarę znanej marki,

– warto również zadbać o właściwe oznakowanie swojej siedziby – wyraźny szyld czy baner pozwoli wbić się w pamięć potencjalnych klientów.

To tak, z grubsza. Każda z zalet ma swoje plusy i minusy (np. koszty). Musicie sprawdzić w praktyce, co sprawia, że klient do Was trafia i inwestować w to źródło.

Ważne jest nie tylko miejsce, gdzie reklamujemy swoje usługi, ale również czas, w którym to robimy.

Ale to temat na kolejny post, a więc stay tuned, guys 🙂

Any questions?

English Way School Szkoła Języków Obcych – moja szkoła angielskiego

Fanpage English Way School  na Facebooku