Moja szkoła angielskiego

Home » dla lektora

Category Archives: dla lektora

Angielski na świeżym powietrzu – w co się bawić?

Lato, lato,

Lato czeka…

Wakacje – nadszedł wreszcie ten upragniony przez uczniów i nauczycieli czas, a wraz z nim obozy, kolonie, półkolonie, a podczas nich wiele aktywności, w tym tych związanych z językiem angielskim.

Jakie zajęcia na świeżym powietrzu robić latem z dziećmi i młodzieżą, w co się bawić?

2014-07-03 08.54.34 - Kopia (3) - Kopia

Jednym z ciekawszych pomysłów jest organizacja gry terenowej. W zabawie mogą brać udział dzieci w różnym wieku, pamiętać jednak należy , aby przestrzegać określonych zasad.

Jak to przygotować?

Przedstawię Wam mój pomysł na takie zajęcia w terenie.

A więc, do dzieła!

Najpierw dzielimy grupę na dwie drużyny (np. czerwoną i niebieską),  pamiętając, aby w każdej z nich znalazły się dzieci w różnym wieku i różnej płci – to wyrówna ich szanse w rywalizacji.

Oba zespoły startują z tego samego miejsca, ale każda z grup ma do pokonania własną trasę; uczestnicy poruszają się, szukając wskazówek oznaczonych swoim kolorem, mogą to być np. paski z krepiny. W ten sposób znajdują ukryte wskazówki, zagadki, bądź przedmioty, tzw. artefakty, które będą im potrzebne później.

Instrukcje powinny być przemyślnie schowane: zakopane w ziemi, bądź zagrzebane w piasku, przyczeopione do gałęzi, ukryte pod kamieniem, schowane w dziupli itd. – ważne jest, aby nie były zbyt łatwe do odnalezienia.

Każda wskazówka prowadzi do kolejnej zagadki, często uczestnicy zabawy muszą przy tym wykonywać zadania (np. robić zdjęcia określonych przedmiotów), rozwiązywać zagdadki, rebusy, układać wierszyki itp.

Rozmieszczenie znaków zależy od terenu, w którym jesteśmy. Należy pamiętać, aby cały bieg był bezpieczny dla dzieci, z każdą grupą powinien przemieszczać się opiekun. Warto tak rozplanować stanowiska, w których ukryte są kolejne instrukcje, aby dzieciaki zdążyły się zmęczyć 🙂

Aktywność fizyczna jest równie ważna, jak łamigłówki.

2014-07-03 18.01.45 - Kopia

Mój pomysł na tę grę zakłada pewną dozę rywalizacji, ale także kooperację, ponieważ drużyny ścigają się tylko do pewnego punktu, w którym zaczyna się już współdziałanie.

Istotnym elementem całej zabawy jest to, że tylko wspólne złożenie wskazówek i przedmiotów odnalezionych podczas gry pozwoli na odkrycie drogi do skarbu i wydobycie go.

Obie grupy muszą działać zatem razem, ponieważ np. jedna z nich ma klucz do skrzyni, a druga mapę do skarbu, albo każda z nich ma po połowie mapy, która pokaże właściwą drogę jedynie po połączeniu obu kawałków. Z kolei jeden z zespołów ma np. kluczyk do kłódki, a drugi szpadel służący do wykopania kuferka.

2014-07-03 18.26.18 - Kopia

Tylko od naszej inwencji i tego, czym dysponujemy zależy sposób zorganizowania tej zabawy. Nakreśliłam tu jedynie koncepcję takiej gry.

Jest ona odpowiednia dla dzieci w wieku 7-13 lat. Trwa około dwóch godzin, tyle samo czasu zajmuje jej porządne przygotowanie w terenie i zazwyczaj potrzebne są do tego dwie osoby. Dobrze jest, aby byli to ci sami, którzy potem będą pokonywać te trasy z drużynami, aby w razie czego służyli dzieciom pomocą.

Załączam Wam poglądowy plik opisujący mój pomysł na grę terenową. Podaję tu przykładowe polecenia  po angielsku na poszczególnych stanowiskach, a także wyszczególniam pomoce niezbędne do przygotowania takiej aktywności.

2014-07-03 18.36.16

Życzę Wam fantastycznej zabawy!

(more…)

Advertisements

Dyplomy dla uczniów – zrób to sam!

Czerwiec to czas kiedy kończy się rok szkolny, a ważnym dla ucznia  ukoronowaniem paromięsięcznej pracy jest otrzymanie dyplomu. Zwłaszcza młodzsze dzieci cieszą się z otrzymania takiego świadectwa swojego zaangażowania i pilności, które mogą z dumą zaprezentować rodzicom.

W wakacje również odbywają się zajęcia dodatkowe, obozy, półolonie, zawody sportowe, a do nagród często dołączamy certyfikaty uczestnictwa w tych aktywnościach.

Jeśli przygotowanie wyżej wymienionych spadło właśnie na Ciebie i potrzeba Ci odrobiny inspiracji, to zapraszam Cię do przeczytania tego artykułu.


(more…)

Dlaczego tracisz motywację do nauki języka?

Po raz kolejny obiecujesz sobie, że weźmiesz się za siebie, nauczysz się tego angielskiego wreszcie na tyle porządnie, że dogadasz się na zagranicznych wakacjach bez stresu i dukania.

Podciągniesz się trochę (przecież kiedyś całkiem nieźle miałaś ten język opanowany) i zmienisz pracę na lepszą – taką, w której trzeba angielskiego używać.

Głupio Ci, że dzieci zaczynają umieć więcej od Ciebie, wydaje Ci się, że wszyscy wokół ten nieszczęsny angielski znają, a Ty jakoś słabo wypadasz na ich tle.

A więc, zapisujesz się na kurs jesienią, rozpoczynasz naukę z entuzjazmem, cieszysz się, że znowu masz kontakt z językiem, idzie Ci nieźle. Lektorka Cię chwali, masz zapał i chęci.

close-up-of-apple-on-pile-of-books

Mija jednak kilka miesięcy i Twoja motywacja siada. Już nie chce Ci się chodzić na zajęcia (w kółko to samo, już to kiedyś przecież robiłaś, ile można?).

Nie czujesz, abyś robiła jakieś postępy, po co to wszystko? Zmarnowane pieniądze.

W  sumie, to nie masz czasu, te dwie godziny wyrwane w ciągu tygodnia rujnują Twój harmonogram, opuszczasz często lekcje (dzieci chorują, mąż wyjeżdża w delegacje, zapisałaś się wiosną na siłownię) – kiedy znaleźć jeszcze czas na angielski?

Jesteś beznadziejna i nigdy się tego języka nie nauczysz.

Znasz ten scenariusz?

Dlaczego tak jest? Czemu zaczynasz i nie kończysz, choć startujesz z chęcią i zapałem?

Co sprawia, że jednym udaje się opanować język perfekcyjnie, a innym nie?

Dlaczego tzw. “słomiany ogień” to częsta przypadłość wśród uczących się języka obcego?

young-woman-sitting-at-table-with-open-book

Otóż, powodów może być kilka. Wymienię tu sześć z nich:

  • Po pierwsze, dopada Cię tzw. syndrom średnio-zaawansowanego. Szerzej opisałam go w tym artykule. Pokrótce – chodzi o to, że przestajesz zauważać szybkie postępy, uczysz się i uczysz, a wiedzy jakby nie przybywa. A to demotywuje.

16034738486_c099307efa_z

  • Po drugie, tak naprawdę nie masz wyznaczonego celu nauki, a to ważne, żeby wiedzieć, dokąd zmierzamy.

Zastanów się, czy jak wyruszasz w podróż, to po prostu wsiadasz w auto i jedziesz przed siebie w dowolnym kierunku, licząc, że trafisz cudownie do celu – czy w ten sposób można dokądkolwiek dotrzeć? A może jednak planujesz kolejne etapy tej podróży, mając wciąż przed oczami wyznaczony kierunek i miejsce, do którego zmierzasz.

Pomyśl, po co się uczysz, określ sobie konkretny poziom, który chcesz osiągnąć. Przystąp do egzaminu – to pomaga ustalić priorytety i wyznaczyć konkretne kroki, a także ocenić ich realizację.

32438328531_19392dda42_z

  • Trzecim z powodów, dla których tracisz zapał do nauki jest fakt, że tak naprawdę to wcale nie poświęcasz jej zbyt dużo czasu.

Wychodzisz z zajęć i angielski ulatuje z Twoich myśli.

A tak się nie da. Dwa razy w tygodniu po godzinie to stanowczo zbyt mało czasu, aby osiągnąć znaczący postęp w nauce języka. Po to są prace domowe, zadania wyznaczone przez nauczyciela do samodzielnej pracy, aby ten kontakt był częstszy.

Pamiętaj, więcej warte jest 15 minut dziennie poświęcone nauce angielskiego, niż dwie bite godziny zegarowe raz w tygodniu – lepiej mniej, a częściej, niż rzadko i długo.

Utrwalanie – to słowo klucz.

8518964215_48cd495b69_z

  • Czwarty powód zaniku chęci do nauki to tak naprawdę brak pasji do uczenia się tego języka.

Z niewolnika nie ma pracownika  – ta zasada przekłada się również na naukę angielskiego. Jeśli robisz to z przymusu, nie odnajdujesz w lekcjach żadnej przyjemności, to nic z tego nie będzie –  prędzej, czy później (raczej prędzej) znudzisz się i zniechęcisz.

human-hand-and-symbols-on-blackboard

  • Po piąte, może być tak, że poziom kursu jest niedopasowany do Twoich potrzeb i możliwości, łatwo wtedy o znużenie, bo albo jest Ci za trudno, albo za łatwo – żadna z tych sytuacji nie sprzyją postępom w nauce.

Praca w grupie jest skuteczna, jeśli każdy z kursantów jest w miarę precyzyjnie do niej dobrany – tylko wtedy zapewniona jest właściwa dynamika pracy i efektywność.

library-quiet-education-school-university.jpg

  • Szóstym powodem Twoich niepowodzeń może być fakt, że tak naprawdę to nie masz wcale czasu na naukę. Sprawy życiowe odbierają Ci całą energię, nie możesz poświęcić się własnej edukacji, choćbyś bardzo chciała.

Odłóż ją na lepszy moment – lepsze to, niż rezygnacja w trakcie kursu, ze świadomością poniesionej porażki.

Pomyśl, czy któryś z tych sześciu powodów utraty motywacji do nauki angielskiego nie odnosi się przypadkiem do Ciebie?

Jeśli tak, to co możesz zrobić, aby to zmienić (o ile jest to sytuacja, na którą masz wpływ)?

Zastanów się, zanim znów zapiszesz się na kurs!

Sądzę, że warto podejmować decyzję o podjęciu nauki po przemyśleniu swojej motywacji, zastanowieniu się nad możliwściami, chęciami i wybrać kurs dopasowany jak najlepiej do Ciebie i Twoich potrzeb.

Pozwoli Ci to uniknąć rozczarowania, poczucia poniesionej porażki i strat finansowych.

Nie podejmuj decyzji o nauce angielskiego pod wpływem kaprysu, zastanów się, czy znajdziewsz w sobie dość chęci, zapału i motywacji, aby wytrwać i odnieść sukces.

Pamiętaj, nauka – to proces i to długotrwały, wymagający wysiłku i zaangażowania nie tylko nauczyciela, ale także ucznia.

Życzę Ci sukcesów i powodzenia w nauce angielskiego!


Dodaj swój komentarz, będzie mi bardzo miło!

Polub, jeżeli Ci się spodobało. Udostępnij dalej, może przyda się komuś, a mnie to napędza do działania 🙂

Zapraszam Cię na Fanpage English Way School  na Facebooku,

a także na stronę szkoły, którą prowadzę English Way School Szkoła Języków Obcych.

Oto mój profil na Instagramie, gdzie wrzucam zdjęcia m.in. z moich podróży.

 

Pozdrawiam gorąco!

Iza

 

 

Myślisz o własnej firmie, ale boisz się, że nie dasz rady?

Pragniesz otworzyć własną szkołę, spróbować sił w prowadzeniu działalności gospodarczej – może znudził Ci się niepewny etat, a może masz dość bycia podwładnym i chcesz sama ustalać sobie zadania i obowiązki?

Jesteś na dobrej drodze! Ten artykuł jest dla Ciebie.

Możesz mieć wiele obaw – to normalne, zawsze boimy się tego, czego nie znamy.

Chcesz wkroczyć na nieznany teren, kusi Cię to i nęci, ale rozsądek podpowiada:

“Poczekaj, może to jeszcze nie ten moment”,

“A co będzie, jak mi się nie uda?”,

“Z czego będę żyć, a co jeśli koszty mnie przerosną?”,

“Nie znam się na tym…”.

OAYTM00.jpg

Każdy początkujący przedsiębiorca to przerabiał, tylko głupiec nie odczuwa strachu – to uczucie pozwala nam oszacować ryzyko i zmierzyć się z nim, przygotować się na wyzwanie.

Zarządzanie firmą jest niebywałym zadaniem- nie każdy jest w stanie mu sprostać!

Wymaga połączenia wielu umiejętności, z których najmniej przydatne okazują się te, które wykorzystywałaś w pracy zawodowej na etacie.

Prowadzenie własnego biznesu różni się od pracy dla kogoś tak, jak wyprawa do dżungli różni się od spaceru w parku miejskim.

Ważne jest więc, aby do takiego przedsięwzięcia odpowiednio się przygotowć. Wyposażyć w niezbędną wiedzę i narzędzia, aby już na wstępnie nie utknąć na pierwszej przeszkodzie – a  kłody pod nogami to nieodłączna część tej podróży.

Brzmi mało zachęcająco, wiem. Jednak tak wygląda życie przedsiębiorcy.

Welcome to the jungle 🙂

stockvault-broken-bridge106708.jpg

A więc może lepiej odpuścić i nie bawić się w ten cały biznes?

Hej, głowa do góry!

Mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość – możesz uniknąć niepewności, ominąć pułapki i nie bądzić po omacku.

Nie uczyć się na własnych błędach!

Skorzystaj z naszego wieloletniego doświadczenia w branży językowej i przyjdź na spotkanie z nami 13 maja 2017 w Warszawie.

Podczas całodniowego szkolenia powiemy Ci wszystko, co chcesz wiedzieć o tym biznesie – jak zacząć i prowdzić z sukcesem własną szkołę.

Ale to nie wszystko!

W ramach szkolenia otrzymasz gotowy pakiet dokumentów przydatnych w tej działalności (m.in. umowy z klientami, pracownikami, GIODO i wiele innych).

PIT-y, ZUS-y, VAT-y przestaną być nieoswojonym potworem, a gotowe porady, gdzie szukać klienta i jak go zachęcić do korzystania z Twoich usług dodadzą Ci pewności i pomogą w budowaniu marki na Twoim rynku i osiągnięciu stabilizacji finansowej od samego początku!

386221_abig

Co musisz zrobić, aby zagwarantować sobie miejsce na szkoleniu?

To proste, wejdź na naszą stronę i zakup szkolenie.

A jeśli podróż do Warszawy 13 maja 2017 jest niemożliwa, to mam dla Ciebie doskonałą informację!

Już możesz zarezerwować sobie to właśnie szkolenie w wersji online – wejdź tu i je wybierz – już 14 maja 2017 dostaniesz cały pakiet na swoją skrzynkę pocztową i spokojnie w wybranym momencie wysłuchasz prezentacji. Dostaniesz także komplet dokumentów i nasze wsparcie posprzedażowe na grupie wsparcia na Facebooku.

My nie jesteśmy szkoleniowcami, my po prostu zjadłyśmy zęby w tej branży, prowadząc własne szkoły przez wiele lat, a teraz chcemy podzielić się naszym doświadczeniem z Tobą.

Zapraszamy Cię do naszej grupy na Facebooku, jeśli chcesz nas poznać lepiej, albo masz jakieś pytania, czy wątpliwości – pomożemy!

Concept of teamwork: Close-Up of hands business team showing un

Concept of teamwork: Close-Up of hands business team showing unity with putting their hands together.

Mam gorącą nadzieję na spotkanie w tę majową sobotę 🙂

Do zobaczenia!

Jeśli znasz kogoś, komu te informacje pomogą, komu przydałaby się wiedza, którą oferujemy, to udostępnij tego posta.

(more…)

Syndrom false beginner – wiecznie zaczynający od zera

Wrzesień, początek roku szkolnego – ruszają zapisy na kursy angielskiego.

Dzwoni telefon.

– English Way School, czym mogę służyć?

– Dzień dobry, chciałabym się zapisać na kurs na dorosłych.

– Czy zna Pani swój poziom zaawansowania?

– Chciałabym do grupy dla początkujących.

– Czy kiedykolwiek uczyła się Pani angielskigo?

– Mmm, tak, na studiach miałam lektorat i maturę zdawałam, ale to było dawno…

– A kiedy?

– Ooo, już parę lat. Dlatego chcę zacząć od zera.

Po takiej wymianie zdań proponuję wykonanie placement testu, którego wynik zazwyczaj pokazuje wynik nie niższy niż A2/B1 (średnio-zaawansowany niższy) lub B1 (średnio-zaawansowany), a rekordzistką była Pani, która miała faktyczny poziom B2!

Beautiful woman talking on mobile phone while using laptop

O co tu chodzi?

Dlaczego kursanci nie potrafią realnie ocenić swojego poziomu?

A może Ty też należysz do osób zaniżających swoje umiejętności?

Przyznam, że jest to powszechny problem (niestety, zwłaszcza wśród kobiet) – ale jakie są tego powody?

Przyczyn jest wiele, są wśród nich stricte psychologiczne (nieadekwatna samoocena, perfekcjonizm), ale są też inne, wynikające z błędnego podejścia do metodyki uczenia (i przyswajania) języka.

Obalę tutaj kilka takich fałszywych przekonań.

Po pierwsze, może Ci się wydawać, że wejście do mniej zaawansowanej grupy da Ci jakiś “bonus” – będziesz mogła łatwo sobie wszystko powtórzyć, “odkurzyć” to, co kiedyś umiałaś, nie wysilając się zbytnio.

Błąd!

Nasz mózg magazynuje utrwaloną w przeszłości wiedzę, kiedy znów zaczynamy potrzebować tych informacji, one do nas same wracają. Język to całość, kiedy zaczniesz na nowo go używać, przypomną Ci się dawno nie używane struktury i zwroty, ale w grupie na odpowiednim poziomie zaawansowania otrzymasz także dawkę nowej wiedzy.

Po drugie, możesz sądzisz, że to dobra metoda, aby ugruntować wiadomości, to co już potrafisz, zanim zaczniesz  uczyć się nowych rzeczy.

To mit  – prędzej znudzisz się, bo powtarzanie w kółko tego samego nie jest dla Ciebie żadnym wyzwaniem. Twój umysł potrzebuje nowych bodźców, a dołączając do grupy, która jest na niższym poziomie gwarantujesz sobie dużą dawkę nudy i szybkiego zniechęcenia zajęciami.

blond girl worried expression

Po trzecie, może jesteś perfekcjonistką, prymusem, który musi wiedzieć wszystko, być zawsze  najlepszą?

Kiedy czegoś nie potrafisz, czujesz się niepewnie, podgryza to Twoją samoocenę, czujesz się niekompetentna?

Posłuchaj, nie ma postępu bez kontaktu z nowym materiałem – jeśli na lekcji nie będzie dla Ciebie nic, czego byś wcześniej nie znała, to w jaki sposób zamierzasz nauczyć się nowych rzeczy?

Przecież zapisałaś się na kurs po to, aby podnieść swoje umiejętności językowe na wyższy poziom, a nie ugruntować swoje poczucie własnej wartości.

Po czwarte, kiedy poruszasz się w znanych Ci ramach, czujesz się bezpiecznie, nie wymaga od Ciebie żadengo wysiłku uczestnictwo w lekcji na poziomie niższym niż masz faktycznie. Wszystko rozumiesz, znasz słownictwo, nie musisz się wysilać – brylujesz.

Ale czy o to chodzi?

Czy po to przychodzisz na zajęcia, aby czuć się wygodnie i budować swoją pewność siebie?

Musisz wyjść ze swojej strefy komfortu, jeśli chcesz iść do przodu!

Każda lekcja powinna być dla Ciebie wyzwaniem, wnosić coś nowego, zostawiać trwały ślad. Podążanie utwalonymi ścieżkami nie doprowadzi Cię do nowego celu.

Smiling young woman trains biceps with dumbbells

Po piąte, powód Twojej konstrukcji psychologicznej – nie wierzysz w siebie, nie potrafisz adekwatnie ocenić swoich umiejętności, zaniżasz je.

Walcz z tym!

Jeśli wynik obiektywnego testu wskazuje, że Twój poziom jest wyższy niż Ci się zdaje, to daj sobie szansę – spróbuj nauki w wyższej grupie, to jest bardzo motywujące, podejmij wyzwanie – zawsze możesz zrezygnować, ale warto wykorzstać tę możliwość.

Po szóste, jeśli nie czujesz, że potrafisz coś na 100%, to tak jakbyś nic nie umiała. Albo wszystko, albo nic!

Błąd – walcz z tym  perfekcjonizmem, bo on nie ułatwia życia.

Można używać języka niedoskonale, ale komunikatywnie. Nie przejmuj się błędami, ale ciesz się, że potrafisz się porozumieć. Doceniaj to co Ci się udaje (przecież piszesz maile, rezerwujesz bilety, hotele itp.), a nie zamartwiaj się, że nadal nie zrozumiałaś, co powiedział ten cudzoziemiec, którego spotkałaś.

Zabrakło Ci słów w rozmowie?

Sprawdź je w domu, na spokojnie. Przećwicz, postaraj się ich użyć następnym razem. Jak w 10 minut dziennie szlifować swój angielsku opisuję tutaj.

Closeup of Smiling Woman Making Frame Gesture

Pamiętaj, zaczynanie wciąż od zera donikąd Cię nie doprowadzi, sprawi tylko, że będziesz zniechęcona brakiem postępów. Zmarnujesz czas i pieniądze, bo nauka, aby była skutczna musi być dla Ciebie wyzwaniem, zawsze masz być o krok do tyłu – abyś miała motywację do pójścia naprzód!

 


Co Ci się najbardziej podobało, zaskoczyło Cię w tym artykule?

Podziel się tym proszę w komentarzu i poślij artykuł dalej w świat.


P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad – polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz – napisz .  Chętnie podyskutuję.

Zapraszam też na  Fanpage English Way School  na Facebooku oraz do mojej szkoły angielskiego English Way School Szkoła Języków Obcych

 

Czy po angielsku, czy po polsku – na pewno warto brzmieć dobrze!

Zastanawiałeś się kiedyś, jaki głos mają osoby, z którymi lubisz rozmawiać? A jakie określenia przychodzą Ci na myśl, gdy wspominasz tych, których brzmienie Cię irytuje? O gustach, jak wiadomo, się nie dyskutuje. Każdemu może się podobać co innego, ale są pewne wspólne cechy, które sprawiają, że czyjeś brzmienie jest dla nas przyjemne lub nie. Zdecydowanie lepiej słucha się […]

via Dobry głos. Czyli jaki? —

Dlaczego warto postawić naukę języka na głowie?

Chcesz się nauczyć języka obcego, a więc wyszukujesz kurs, zapisujesz się, kupujesz podręcznik, idziesz na pierwsze zajęcia.

Co Cię tam czeka?

Czytasz opracowane na dany poziom teksty, zapisujesz pracowicie nowe słówka – wraz z tłumaczeniami (a jakże!), ćwiczysz wymowę pod okiem lektora.

Dobrze, jeśli w toku lekcji znajdzie się czas na słuchanie nagrań – na początkowych poziomach raczej nieoryginalnych, zazwyczaj są one stworzone na potrzeby kursu.

Nauka idzie Ci z mozołem, nie tak szybko, jakby się chciało, ale coraz więcej rozumiesz, zwłaszcza jeśli przekaz ma formę pisaną.

Girl making call in airport

Gorzej to wygląda, gdy przyjdzie Ci zrozumieć wypowiedź cudzoziemca, zwłaszcza, jeśli język obcy dla Ciebie, jest dla niego ojczystym. Nie rozumiesz prawie nic, co mówią na filmie, czy w serialu.

Ale prawdziwy problem pojawia się, gdy przyjdzie do posługiwania się językiem – nie umiesz nic z siebie wykrztusić, właściwe słowa umykają Ci z pamięci, pocisz się i masz wrażenie, że kompletnie nic nie pamiętasz.

Czy to znaczy, że nie masz talentu językowego, że brakuje Ci zdolności, a może to już nie wiek na naukę?

Nie, nie i jeszcze raz, nie!

A więc o co chodzi? Dlaczego tak trudno przychodzi Ci przyswajanie języka?

Dzieje się tak, ponieważ cały opisany tu proces nauki jest kompletnie sprzeczny z tym, w jaki naturalnie nabywamy język.

Pomyśl, jakie etapy przechodzi dziecko, które uczy się mowy.

Najpierw przez co najmniej dwa lata słucha dźwięków języka ojczystego w jego wielu formach. Mówi do niego przede wszystkim mama, tata, cała rodzina –  nie przejmując się całkowicie tym, czy berbeć to rozumie, czy nie.

Young mom working with her baby in the office

Maluch otoczony jest tzw. kąpielą słowną – słyszy różnych ludzi posługujących się językiem w rozmaitych sytuacjach, docierają do niego dźwięki z radia, z telewizora.

Dziecko nic nie mówi, wydawałoby się więc, że nic się nie dzieje, ale to nieprawda. To jest bardzo ważny i intensywny etap rozwoju mowy – biernie przyswajane jest słownictwo, następuje osłuchanie z akcentem i intonacją ojczystego języka.

Dwuletni szkrab rozumie już bardzo dużo, nawet jeśli sam nie wypowiada ani jednego słowa poza “mama”. Stopniowo zaczyna powtarzać coraz więcej słów, zaczyna składać wyrazy w zdania, z początku nieporadnie, wypowiedzi są często zniekształcone, a konstrukcje gramatyczne nieporadne.

Stopniowo praktyczne używanie języka w mowie i jego rozumienie się doskonali. Przez kolejne parę lat dziecko nabiera dużej biegłości w posługiwaniu się mową ojczystą.

A kiedy zaczyna czytać?

Dzieje się to nie wcześniej, niż w wieku 5-6 lat – wtedy uczy się literek, zaczyna odczytywać wyrazy, z czasem nabierając  coraz większej wprawy.

Dopiero później (po nauce rozpoznawania liter i odczytywania wyrazów) zaczyna się nauka pisania, po której przychodzi nauka ortografii, gramatyki, a następnie literatury i kultury.

Studying at school

A jak przebiega nauka języka obcego na typowym kursie?

Otóż, często cały ten proces jest odwrócony – jest zaprzeczeniem naturalnego sposobu przyswajania języka – co opisałam na początku artykułu.

Ale może tylko małe dziecko jest w stanie nauczyć się mówić i używać języka w opisany powyżej sposób?

Może my już jesteśmy za starzy, aby to na nas zadziałało?

Nic bardziej błędnego.

Pomyśl o osobach, które są “wrzucone” w środowisko obcojęzyczne, przebywają za granicą i są zmuszone codziennie używać języka, który początkowo obcy, szybko takim być przestaje.

Używanie go staje się z dnia na dzień coraz bardziej naturalne, a sprzyja temu otoczenie obcymi dźwiękami na co dzień, w różnych sytuacjach.

I zupełnie normalne jest, że więcej rozumiesz niż umiesz powiedzieć. Tak się dzieje nawet w Twoim ojczystym języku. Ale nawet tego nie zauważasz, nie stresuje Cię to – po prostu skupiasz się na zrozumieniu całości wypowiedzi i “przeskakujesz” nad jednym nieznanym Ci słowem, nie zaprzątając sobie nim głowy.

Kiedy próbujesz natomiast zrozumieć wypowiedź w języku obcym, jedno słowo, którego znaczenia nie rozumiesz, potrafi Cię całkowicie zablokować.

OIY5A80.jpg

Jaka jest moja rada?

Słuchaj jak najwięcej, otaczaj się językiem w różnych jego formach. Nie przejmuj się, że umyka Ci znaczenie wielu słów, staraj się odgadnąć kontekst i wyłapać sens tego, co słyszysz.

Stwórz sobie warunki do kąpieli słownej, starając się naśladować naturalną metodę rozwoju mowy. Przeczytaj , jak znaleźć źródła, które Ci w tym pomogą.

Stopniowo zaczniesz coraz więcej rozumieć, używać nowych wyrazów czynnie. Niebagatelną wartością będzie to, że osłuchasz się z prawidłowym akcentem, wymową i intonacją, tym samym łatwiej Ci będzie rozumieć i wypowiadać obcojęzyczne słowa.

Język służy przecież głównie do mówienia, dlatego ucz się mówić – otwórz umysł i naśladuj sposób, w jaki robi to małe dziecko, bo nikt lepiej, szybciej i doskonalej niż ono nie uczy się języka.

 

 


Co Ci się najbardziej podobało, zaskoczyło Cię w tym artykule?

Podziel się tym proszę w komentarzu i poślij artykuł dalej w świat.


P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad – polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz – napisz .  Chętnie podyskutuję.

Zapraszam też na  Fanpage English Way School  na Facebooku oraz do mojej szkoły angielskiego English Way School Szkoła Języków Obcych