Moja szkoła angielskiego

Home » dla lektora » Akcent jak u native speakera – czy w ogóle warto się starać?

Akcent jak u native speakera – czy w ogóle warto się starać?


yada-yada-1432921_1920

Wiele osób uczących się angielskiego zastanawia się, czy warto skupiać się na fonetyce, czy to aż takie istotne, aby wymawiać obce słowa z akcentem zbliżonym do rodzimych użytkowników języka?

Wydaje się przecież, że najbardziej liczy się zrozumiałość wypowiedzi i o ile ta nie zaburza komunikacji, to już jest dobrze.

Czy rzeczywiście?

Nie do końca się z tym zgodzę.

Nie chodzi tylko o pozbycie się tzw. słowiańskiego akcentu z naszej angielszczyzny, aby brzmieć lepiej, bardziej elegancko – i tak Cię zrozumieją, nawet jeśli będziesz bardzo kaleczyć wymowę – tylu ludzi na świecie posługuje się angielskim w tak wielu jego odmianach, że rodowici jego użytkownicy przywykli rozumieć niemalże wszystko, co choćby w minimalnym stopniu przypomina angielski 🙂

Dlaczego więc warto trochę się postarać i choć odrobinę przyswoić angielską fonetykę?

Tak to już jest, że jeśli nie wiesz, jak coś prawidłowo wymówić, to również bardzo często nie rozumiesz tego słowa, gdy je usłyszysz.

Zróbmy króciutki test.

Posłuchaj:

Wiesz, co to znaczy?

Super!

A to?

To również często spotykane słowo:

A może to?

Jeszcze jedna próba:

Ups, to nie było married 🙂

Jeśli nie udało Ci się zrozumieć któregoś słowa, to przeczytaj ten artykuł do końca 🙂 *

Dlaczego masz kłopot ze zrozumieniem słów, które przecież doskonale znasz?

Ponieważ jeśli najpierw zobaczysz jakieś słowo napisane, a nie skojarzysz go z prawidłową wymową, to prawie na 100%  będziesz je wymawiać źle.

Przykładem mogą być tu świetne znane większości uczących się popularne wyrazy: museum, czy mountain – rzadko kiedy wymawiane prawidłowo – każdy lektor angielskiego wie, o co chodzi, prawda? 🙂 (kliknij, aby się przekonać, czy wymawiasz te słowa prawidłowo)

To jest problem ludzi dorosłych, uczących się języka obcego – naturalne etapy procesu przyswajania mowy są kompletnie postawione na głowie – zamiast najpierw słuchać, potem mówić, następnie czytać, a na końcu pisać, to często w pierwszej kolejności zapisujesz nowe słowo, czytasz je (po cichu), dopiero potem wymawiasz (albo i nie, bo nie ma na to czasu, albo się wstydzisz).

Za mało w tym słuchania dźwięków obcej mowy, a przecież od tego zaczyna naukę każde dziecko uczące się własnego języka ojczystego.

mark-804935_1920

Jak słyszysz, tak mówisz – o tej prostej zasadzie często się zapomina.

Warto więc poświęcić trochę uwagi fonetyce języka angielskiego, jeśli chcesz sprawniej używać tego języka w komunikacji.

Jak to zrobić?

Wszystko zależy od wieku, potrzeb i możliwości.

Im młodszy uczeń, tym łatwiej mu będzie naturalnie przyswajać obcy akcent, ale nie znaczy to, że jako osoba dorosła nie możesz osiągnąć fantastycznej wymowy – narządy artykulacyjne można ćwiczyć (practice makes perfect), tak jak wszystkie inne mięśnie w naszym ciele.

Kluczem są wytrwałe ćwiczenia, najlepiej pod okiem wykwalifikowanego nauczyciela, który na bieżąco skoryguje błędy i wskaże różnice miedzy wymową polską i angielską.

american-1209605_1920

Jak najwięcej powinieneś słuchać, a także powtarzać. Zdecyduj się na jedną wersję angielskiego – wymowa brytyjska różni się od amerykańskiej w kilku podstawowych aspektach (w wielkim uproszczeniu, bowiem nie ma jednego wzorca wymowy, czy to w UK, czy w USA).

Warto zapoznać się z transkrypcją fonetyczną, czyli tymi śmiesznymi znaczkami spotykanymi w słownikach. Uświadomienie sobie wymowy słów bardzo pomaga w pracy nad własną artykulacją.

school-1661731_1920

A więc, do dzieła!

Pamiętaj, im lepiej nauczysz się nowego słowa, wraz z jego prawidłową wymową, tym łatwiej będzie Ci zrozumieć innych, a zwłaszcza rodzimych użytkowników angielskiego, a im więcej będziesz się otaczać językiem: słuchać, powtarzać, tym naturalniej i swobodniej przyjdzie Ci się nim posługiwać.

Powodzenia 🙂


  • Słowa, które były użyte w plikach audio:
  1. archive – archiwum
  2. thesis – praca dyplomowa
  3.  recipient – odbiorca
  4.  debut – debiut
  5. merit – zasługa

 


Co Ci się najbardziej podobało, zaskoczyło Cię w tym artykule?

Podziel się tym proszę w komentarzu i poślij artykuł dalej w świat.


P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad – polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz – napisz .  Chętnie podyskutuję.

Zapraszam też do  Fanpage English Way School  na Facebooku oraz do mojej szkoły angielskiego English Way School Szkoła Języków Obcych

 

Advertisements

27 Comments

  1. Bardzo ciekawy artykuł i fajnie zrobiony – myk ze słówkami super 🙂 Jestem z podobnej branży i na pewno będę zaglądać z ciekawością do Ciebie. Pozdrawiam!

    Like

  2. EKOITALIA pl says:

    Pełna zgoda. Mam 2 dzieci. Jedno z kapitalnie rozwiniętym słuchem i umiejętnością zapamiętywania i odtwarzania nawet makabrycznie trudnych linii melodycznych. Drugie ten dar ma zauważalnie mniej rozwinięty. Przekłada się to na naukę języka w mowie bardzo wyraźnie, stąd mimo, że nie uczę języków obcych mogę potwierdzić słuchanie i odtwarzanie jest mega kluczowe. A co do daru. On też nie o wszystkim decyduje. Dziecko z jego mniejszym udziałem ma więcej pasji do języków, a dar, leży obok rozłożony na łopatki.

    Like

  3. Angie says:

    Osobiście uważam, że akcent jest bardzo ważny w nauce języka. Dlatego jestem zwolenniczką oglądania telewizji czy słuchania radia w języku, którego chcemy się nauczyć. To niewyobrażalnie pomaga w przyswojeniu poprawnej wymowy słów 🙂

    Like

  4. Gosia says:

    Świetne podejście do tematu, bardzo ciekawy wpis. Nauka języka dla mnie zawsze była katorgą a teraz żałuje , że się do tego nie przykładałam.

    Like

  5. Doris EM says:

    Konkretnie zrealizowany temat. Będę tu zaglądać ! ❤

    Liked by 1 person

  6. ilapop says:

    Świetny post. Przyznam że żadnego dobrze nie zrozumiałam. Może byłoby lepiej gdybym miała dobrego nauczyciela w szkole. Teraz uczę się na nowo z dzieckiem

    Liked by 1 person

  7. Czyli warto 🙂

    Like

  8. Świetny artykuł i rady. Sam douczam się wymowy słuchając podcastów po angielsku – im więcej słucham tym lepiej zapamiętuję wymowę danych słów 🙂

    Like

  9. Kamil says:

    Miałem to szczęście, że języka angielskiego uczyłem się bezpośrednio będąc wśród anglików. Osłuchałem się dużo, potem książki i znacznie łatwiej było mi się porozumiewać. Fonetyka jest bardzo ważna, szczególnie, że wiele słów całkowicie inaczej się pisze a inaczej wymawia. Jeśli nie wiemy jak dane słowo poprawnie wypowiedzieć, to marne szanse, że ktoś nas zrozumie…wtedy bez kalambur ani rusz 🙂

    Like

  10. Blair czyta says:

    Ciekawy artykuł. To prawda, że wymowy są przeróżne i czasem ciężko zrozumieć podstawowe słowa. Ja osobiście uwielbiam brytyjski akcent 🙂

    Like

  11. Konfabula says:

    Oj prawda, ale z drugiej strony rodowici Brytyjczycy też miewają swoje gwary (tak jak w każdym kraju), które nawet dla nich samych są mało zrozumiałe. Niemniej warto mówić porpawnie.

    Like

  12. Hej ! Super post, bardzo mi się przyda. Niedługo przeprowadzam się do Anglii 🙂

    Like

  13. Nauka językow bardzo ułatwia życie, niestety ja w tym względzie jestem totalnym antytalenciem
    😛
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    Like

  14. ekopozytywna says:

    Szkoda, że jak byłam dzieckiem, nie było takiego nacisku na angielski. Moja mama trochę go uczyła w szkole, więc parę słówek poznałam, ale co to jest. Jeśli zdecyduję się na to, by zostać mamą, to kształcenie językowe to będzie po prostu pozycja obowiązkowa. 🙂

    Like

  15. Zawsze w szkole śmiali się z mojego akcentu i wstydziłam się mówić po angielsku. Dopiero kilka lat po szkole odwiedził nas znajomy z USA i wreszcie się przełamałam, żeby się odezwać… Pochwalił mnie, że łatwiej się ze mną można dogadać niż z jego oficjalnym tłumaczem! 😀 Bo po prostu mówiłam “jak mi się wydaje”, pewnie i używając potocznych zwrotów 🙂
    Także moi drodzy – nie musi być idealnie książkowo…byleby dało się dogadać! 🙂

    Like

  16. Aneta Grenda says:

    Profesjonalny artykuł i słuszne spostrzeżenia. Napewno warto szkolić się i doskonalić, aby mówić i słyszeć wciąż lepiej i lepiej 🙂

    Like

  17. Kiedyś uczyłam polskiego obcokrajowców. Strasznie się męczyli i starali, ale ich wypowiedzi niezawsze były zrozumiane właśnie przez ich rodzimy akcent, fonologię. To ważne, aby być dobrze osłuchanym, trzeba jeszcze słyszeć różnicę!

    Like

  18. Myślę, że prawidłowej wymowy jak najbardziej da się nauczyć, ale lekki akcent zostanie, jeśli zaczniemy się uczyć w wieku dorosłym. Patrzę po sobie i po niemieckim. Uczę się go od 10 roku życia, po maturze wyjechałam do Niemiec na studia, gdzie mieszkam już 2,5 roku. Błędów w wymowie nie robię, ale słychać, że nie jestem rodowitą Niemką – choć zwykle posądzają mnie o Holandię, nie Polskę 😉

    Like

  19. kaniamadej says:

    Świetny tekst! Nigdy o tym aż tak dogłębnie nie myślałam.

    Like

  20. dee4di says:

    Szczerze, to cieżko jest mowić jak native speaker, mieszkam w Anglii 19 lat i wlasnie po akcentach rozróżniam skąd pochodzą ludzie i nie mowię tu wcale o cudzoziemcach, tylko o rodowitych Anglikach, którzy brzmią inaczej w zależności z jakiego miasta pochodzą, lub nawet grupy społecznej.

    Like

  21. Dojechany says:

    Ciekawy tekst 😀

    Like

  22. Patrycja says:

    Ja zawsze z akcentem miałam problem 😦

    Like

  23. Kasia says:

    Próbuję się uczyć szwedzkiego. I przyznam, że akcent sprawia mi troszku problemów.
    Myślę, że dużo zależy od naszych zdolności.
    Moja siostra nauczyła się języka w rok. A ja już dwa lata i jakoś tak topornie mi to idzie.
    Być może dlatego, że używam w pracy angielskiego i z nim czuję się bezpieczniej.
    A co do angielskiego. Staram się oglądać filmy bez lektora. I najlepiej jeśli jeszcze orocz wymowy widać napisy. Lubię wtedy co ciekawsze zdania czy wyrazy zapisywać. 🙂 Ot taki mój sposób. 😉

    Like

  24. vessna says:

    Okej, merit mnie pokonał :D.

    Można się śmiać, można negować – ale prawda jest taka, że od kiedy zaczęłam oglądać youtube’owe głupoty w innych językach (w angielskim niestety najmniej – widać efekty ;)), to jakoś i wymowa podskoczyła, i zdania mi się lepiej składa. Jednak grunt to mieć kontakt z językiem – jeśli nie bezpośredni, to chociaż w takiej formie.

    Like

  25. Jedynie przed ostatnie słowo dobrze zrozumiałam a z resztą miałam sporo wątpliwości. Ciekawy artykuł 🙂

    Like

  26. Olga Nina says:

    Wow, bardzo fajny wpis, pomysł z nagraniami super, a ja miałam problem ze zrozumieniem!
    Co do akcentu.. Mieszkam w Hiszpanii i jestem tłumaczką. Ostatnio na tłumaczeniu ustnym Hiszpanka, z firmy, z którą były prowadzone negocjacje, spytała mnie: wow, to chyba trudno było się tak nauczyć tego polskiego?
    Dopiero po chwili zrozumiałam, że ona myślała, że jestem Hiszpanką! Na dodatek nie zdarzyło mi się to po raz pierwszy.
    Jestem ciekawa czy zależy to od faktu, czy w danym języku jest kilka rodzajów wymowy – w zależności od miejsca? Jeśli chodzi o hiszpański, to jest kilka możliwości wymowy i akcentowania, podobnie jak w angielskim, może to trochę “myli” rozmówców?

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: