Moja szkoła angielskiego

Home » dla rodzica » Czy warto wysłać dziecko na obóz językowy?

Czy warto wysłać dziecko na obóz językowy?

Kim jestem?

Nazywam się Izabela Czyżewska, od wielu lat prowadzę szkołę językową English Way School - chcę podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem, zarówno jako nauczyciel angielskiego, jak i bizneswoman. Istotną częścią mojego życia są również podróże, a więc wątki z nimi związane również będą pojawiać się na blogu. Zapraszam do lektury i komentowania!

Na dworze jeszcze zimno, śnieg i plucha, ale Ty już zaczynasz myśleć o wakacjach dla swojej rodziny – planujesz, oglądasz rozmaite oferty, które właśnie zaczynają się pojawiać – zastanawiasz się, gdzie wysłać dziecko, aby był to dla niego wypoczynek aktywny i przyjemny jednocześnie.

Wpadła Ci w oko oferta obozu językowego i zastanawiasz się, czy warto wykupić tam pobyt dla dziecka, zastawiasz się, czy takie wakacje są atrakcyjne i ciekawe?

Czy obóz językowy to dobry pomysł na wakacje dla Twojego dziecka?

Przecież lato to nie jest czas przeznaczony na naukę, to moment w roku przeznaczony na odpoczynek, na wakacyjne aktywności, słońce, wodę, las i beztroską zabawę.

2014-07-06-16-22-12

Słusznie, że masz wątpliwości – skąd masz wiedzieć, jak wygląda dzień na obozie językowym.

Odpowiem na Twoje pytania, a doskonale wiem, o czym mówię, bo mam doświadczenie w organizacji takich form wypoczynku dla dzieci i młodzieży.

Oto typowe kwestie podnoszone przez rodziców.

Zaczynamy 🙂

“Niech dziecko sobie w wakacje odpoczywa, dość ma nauki i siedzenia w ławce w czasie roku szkolnego.”

Zgadzam się z tym jak najbardziej – dlatego planując program obozu zakłada się bardzo wiele aktywności ruchowej i zabaw, a treści edukacyjne są “przemycane” w postaci atrakcyjnej dla uczestników, np. podczas gier terenowych, podchodów, konkursów.

Nieodzowną częścią każdej kolonii jest zwyczajny, beztroski wypoczynek – plażowanie, kąpiele, radosna zabawa z rówieśnikami.

2015-07-05-18-40-04

“Gdyby jeszcze ktoś ze znajomych jechał…ale  ona/on tam nikogo nie zna.”

To pozna 🙂 Nie bój się wysłać dziecka “w świat”, między ludzi  – ono musi się nauczyć nawiązywania relacji, w tym z nieznajomymi – to jest nieodłączny element naszego życia. Obecne pokolenie ma niestety mało okazji na spontaniczne kontakty z rówieśnikami, zniknęła praktycznie funkcja “podwórka”, wszędzie zawozisz swoją  pociechę, nawet zabawy i spotkania towarzyskie są od najmłodszych lat organizowane (a często i inicjowane) przez rodziców.

Z przyjaciółmi Twój potomek często spotyka się po szkole online , brakuje realnego kontaktu.

Wciąż jednak umiejętność budowania relacji z ludźmi jest nam w życiu niezbędna – daj swojemu dziecku szanse spotkania kolegów z całej Polski, a nie tylko z najbliższego otoczenia. To cenne doświadczenie, poszerza horyzonty, uwrażliwia na odmienność, buduje tolerancyjną postawę.

Równie ważne jest poznanie osób dorosłych – instruktorów  i opiekunów na obozie. To często bardzo kreatywne osoby, które kochają to, co robią. Take spotkanie może być dla dziecka bardzo inspirujące.

2015-07-05-12-51-13

“Czy taka nauka w ogóle ma sens? Czego można się nauczyć w zabawie?”

To pytanie często zadawane przez ambitnych rodziców, którzy nie chcą odpuszczać: lato, nie lato – nauka i postępy są najważniejsze.

Tak, w zabawie można się bardzo wiele nauczyć.

Po pierwsze, gdy Twój mózg jest wypoczęty to lepiej przyswaja informacje, po drugie, jeśli coś jest dla Ciebie ciekawe, to wchłaniasz taką wiedzę, nawet nie wiedząc, kiedy i jak.

Zaangażowanie to klucz do wiedzy  – emocje pozwalają nam zapamiętać dużo więcej, suche “wkuwanie” nie pozostawia w umyśle żadnego śladu, szybko ulatuje, bo nie jesteśmy zainteresowani.

Wiesz na pewno, że jeśli coś jest dla Ciebie interesujące, angażuje Cię głęboko, to zapamiętujesz masę nowych informacji i faktów jednocześnie i na długo – każda młoda mama chyba przeżyła ten moment, gdy jej świat składał się tylko z problemów dotyczących pielęgnacji niemowlęcia – te wszystkie wysypki, krostki, maści, wzdęcia, środki, diety, kupki itp. – przecież wszystkie  byłyśmy wtedy ekspertkami i godzinami mogłyśmy dyskutować na forach na te tematy.

Ale przypomnij sobie siebie sprzed okresu macierzyństwa  – a co gdyby ktoś kazał Ci się tego po prostu nauczyć i występować w roli mentora na tych samych forach?

No właśnie, ja też aż się otrząsnęłam na samą myśl 🙂

Tak samo Twoje dziecko, jeśli jest zaangażowane w rywalizację, bierze udział w konkursach, współzawodniczy (zwłaszcza, jeśli to syn), albo współpracuje z drużyną, tworząc projekty, bawiąc się kreatywnie (zwłaszcza, jeśli to córka), to przyswaja ono wiedzę, która w danym momencie jest dla niego niezbędna i fascynująca.

A to nigdy nie jest nudne – nasz mózg jest głodny wiedzy – musi być ona tylko podana w odpowiedniej formie. Zabawa to doskonała forma – nasz umysł uwielbia się bawić.

2015-07-04-16-26-03

“A nie wystarczy sama nauka angielskiego w szkole?”

Oczywiście, można na tym poprzestać.

Pamiętaj jednak, że przerwa wakacyjna nie wypływa najlepiej na stan wiedzy ucznia. Z pewnością z własnego doświadczenia wiesz, jak trudno wrócić do rzeczywistości zawodowej nawet po dwutygodniowym urlopie 🙂

A co dopiero po dwóch miesiącach?

Wrzesień do miesiąc, kiedy wielu nauczycieli musi “odkurzać” wiadomości uczniów.

Zwłaszcza w nauce języka bardzo ważny jest częsty i regularny z nim kontakt, dlatego każda okazja jest dobra, aby to uzyskać. Obóz językowy stwarza doskonałą możliwość, aby nie tylko nie stracić kontaktu z angielskim, ale i rozwinąć swoje umiejętności.

W szkole nauczyciel musi skupić się na ćwiczeniu tych umiejętności, które są niezbędne do zdania testów (jak gramatyka), na obozie natomiast można skupić się na poszerzaniu słownictwa, budowaniu umiejętności rozumienia języka w jego naturalnej formie i rozwijaniu sprawności mówienia, na co często brakuje w szkole czasu.

2015-07-05-17-05-36

“Ile tych zajęć językowych faktycznie będzie?”

To nie lekcje szkolne, nie ma dzwonków, nie siedzi się w ławkach, a jednak wbrew pozorom,  nauki jest sporo – dziesięciodniowy obóz językowy potrafi przekazać treści porównywalne z semestrem nauki. Forma zajęć jest inna, ale nie umniejsza to ich wartości, a wręcz przeciwnie.

Jeśli w ciągu całego semestru kursu angielskiego dziecko ma w planie 30 godzin lekcyjnych, to jest to porównywalne z liczbą godzin, jakie są realizowane przy założeniu w programie obozu  trzech godzin zajęć dydaktycznych dziennie, a dochodzą do tego przecież jeszcze zabawy, konkursy, projekty, karaoke itp., które są dodatkowo realizowane każdego dnia wypoczynku.

Fantastycznym pomysłem jest zatrudnienie jako jednego z instruktorów native speakera języka angielskiego – to osoba, która nie mówi w ogóle po polsku.

Jaki jest tego efekt?

Twoje dziecko słyszy angielski w jak najbardziej naturalnej formie, z doskonałą wymową od rana do wieczora, podczas codziennych czynności, w zabawie, w grach.

Nie tylko biernie słucha, ale jest również wspaniale motywowane do mówienia – to jest główna zaleta native speakera jako osoby wspomagającej proces nauczania.

Jeśli wiesz, że musisz użyć angielskiego, aby się dogadać, to po prostu bez żadnych wymówek to robisz. Niestety, polski lektor do tego nie motywuje – nasze wrodzone lenistwo powoduje, że nawet jeśli nauczyciel mówi  po angielsku, to my mu odpowiadamy po polsku, wiedząc, że on to po prostu zrozumie.

A native speaker nam taką możliwość wyłącza.

Zobaczysz, że Twoje dziecko będzie dumne, że umiało się dogadać, że zrozumiało zasady gry – da mu to dużo pewności siebie. I to też jest bardzo cenna wartość takich kontaktów z cudzoziemcem.

wp_20140706_033

A więc, czy obóz językowy to dobry wybór na wakacyjny wypoczynek?

Oczywiście, o tym jestem absolutnie przekonana (mam nadzieję, że przekonałam także Ciebie), pamiętaj jednak, aby wybrać właściwą ofertę, wtedy taki wypoczynek będzie bezpieczny i przyjemny dla dziecka.

Zwróć uwagę, kto jest organizatorem (sprawdź wpis do rejestru organizatorów turystyki), jakie ma doświadczenie w organizacji takich form wypoczynku, czy zatrudniona kadra ma niezbędne kwalifikacje, czy obóz jest zgłoszony do bazy wypoczynku.

Jeśli masz  pytania, czy wątpliwości – pytaj organizatora, masz prawo uzyskać wszelkie informacje dotyczące pobytu Twojego dziecka.

Zapraszam serdecznie na obóz językowy nad pięknym, krystalicznie czystym jeziorem na Pojezierzu Brodnickim – gwarantuję, że będzie to super przeżycie!

Do zobaczenia!

Obejrzyj film z obozu językowego i zobacz, jak wspaniale się bawiliśmy.


A Tobie co najbardziej się podobało, zaskoczyło Cię w tym artykule?

Podziel się tym proszę w komentarzu i poślij artykuł dalej w świat.


P.S. Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad – polub, skomentuj, udostępnij.

Jeśli się nie zgadzasz – napisz .  Chętnie podyskutuję.

Zapraszam też do Fanpage English Way School  na Facebooku oraz do mojej szkoły angielskiego English Way School Szkoła Języków Obcych

 

 

 

 

Advertisements

27 Comments

  1. Świetny pomysł! O niebo lepszy niż obóz dla księżniczek 😉

    Like

  2. Ewa Pe says:

    Obozy językowe to super pomysł i na wakacje i na naukę języka. Szczególnie gdy na obozie będzie nauka z native speakerem! Postępy w nauce po wyjeździe może nie są jakoś mega wielkie, ale zawsze mnie cieszy, że dziecko poznaję język od strony różnych osób, innych niż na codzień nauczycieli, nowych kolegów i koleżanek. Uczy się posługiwania językiem w innych niż codzienne sytuacjach.

    Like

  3. Nigdy nie bylam na obozie jezykowym, ale wlasnie tak go sobie wyobrażam jak napisałaś. Jeśli będę mogla, to moje dzieci skorzystają z takiego wyjazdu.

    Like

  4. Fantastyczny pomysł! 🙂 Sami jeździliśmy na różnego typu obozy i kolonie i wiemy, jak dużą wartość mają! Nauka poprzez zabawę daje najlepsze efekty, ponieważ jesteśmy zrelaksowani i mózg łatwiej i szybciej przyswaja wiedzę! A przy okazji mozemy poznać nowych ludzi i świetnie się bawić! Zdecydowanie warto! 🙂

    Like

  5. Iwo Klisz says:

    Świetna podejście. Brawo. Dzieciaki muszą się przekonać, że nauka też może być dobrą zabawą. Języki obce, to coś co zawsze się przyda niezależnie od tego czy Twoja pociacha wybierze drogę humanisty, inżyniera, sportowca itd.

    Like

  6. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem marzyłam o takim obozie. Myśle, że to ciekawa forma wakacji i wcale nie oznacza, że dziecko nie odpocznie od nauki

    Like

  7. mamadwojki says:

    Kiedyś w gimnazjum organizowali takie obozy, za moich czasów. Ja mam jeszcze sporo czasu, zanim dzieci będą mogły wyjechać na obóz czy kolonie.

    Like

  8. www.lovhealthylife.pl says:

    Szkoda, że nie można cofnąć się w czasie i pojechać na taki obóz, z chęcią bym skorzystała 🙂

    Like

  9. Nigdy nie byłam na takim obozie, ale sądze, że jest to naprawdę dobry pomysł! Nauka poprzez zabawę jest najlepsza! 🙂

    Like

  10. Koturystka says:

    Nie mam dzieci, ale już dziś wysłałabym je na taki kurs. Opiekunowie, strzeżcie się! 😉

    Like

  11. Bardzo rzeczowy wpis, cieszę się, że szczerze i rzetelnie rozwiewasz wszelkie wątpliwości, jakie mogą dopaść rodzica wysyłającego dziecko na obóz. Uważam, że pomysł rozwojowych wakacji jest świetny i wiele dzieciaków będzie nim zachwyconych 🙂

    Like

  12. busybook.pl says:

    Oczywiście, że warto! Dziecko spędza czs z rówieśnikami ( daleko od naszego marudzenia 😉 ), dobrze się bawi, a przy okazji szlifuje nowe umiejętności w praktyce. Myślę, że język obcy przestaje być kolejnym ,,martwym” przedmiotem lekcyjnym.

    Like

  13. Moje obserwacje pokazują, że przez zabawę dzieci uczą się najwięcej. Taki obóz jest wspaniałym pomysłem. Świetne ujęcie tematu

    Like

  14. marzenakud says:

    Fajnie, ze rozprawiłaś się z tymi wszystkimi mitami. Najbardziej mnie martwi myślenie, że nauka w zabawie nie ma sensu. ma sens najgłębszy! bo wywołuje pozytywne emocje i dzieci chętniej się uczą! Moje dzieci są jeszcze za małe, żeby same mogły wyjść przed dom;) Ale jak przyjdzie czas to pojadą! pozdrawiam!

    Like

  15. stylovamama says:

    Ja myślę, że warto. Sam taki obóz jest niesamowitą frajdą, a dodatkowo kilka zajęć może być dobrą formą rozrywki. Przyjemne z pożytecznym 🙂

    Like

  16. Ewa says:

    Kilkukrotnie byłam na takim obozie i bardzo dobrze go wspominam! 🙂

    Like

  17. Mama Migotka says:

    swego czasu na obozy nie jeździłam ale swoje dzieci na pewno wysle. Sądzę zże dziś jezyki to podstawa, więc dobrym pomysłem byłoby połaczenie zabawy i nauki 🙂 świetnie to napisałas, udało ci sie mnie zachecic 🙂

    Like

  18. Ja sama jako nastolatka byłam kiedyś na obozie językowym i uważam, że jest to sto razy lepsze i bardziej pomocne niż mnóstwo godzin spędzonych w szkole na nauce języka 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

Join 836 other followers

%d bloggers like this: